Lato to czas, w który brzuch potrzebuje opieki. Czy słyszałaś/słyszałeś kiedyś o masażu brzucha i jego niesamowitych skutkach dla organizmu?
Do dzisiejszego odcinka zaprosiłam Magdę, która opowie o własnych doświadczeniach oraz zdradzi jak zadbać o brzuch, aby czuć się dobrze zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Zgłębimy temat masażu brzucha, który wspomaga jego prawidłowe funkcjonowanie.
W podcaście dowiesz się:
- dlaczego warto zadbać o swój brzuch;
- na czym polega masaż brzucha;
- jakie są zalety regularnego masażu brzucha;
- co dzieje się z naszym organizmem po takim masażu.
Zapraszam Cię do wysłuchania podcastu, jeśli chcesz zadbać o swoje zdrowie i poczuć się lepiej.
Instagram Magdy: https://www.instagram.com/zdrowy_brzuch/
Transkrypcja podcastu:
Aga: Witajcie w podcaście Akademia Kundalini Jogi z Agą. Dzisiejszym gościem mojego podcastu jest Magda – Zdrowy Brzuch, którą poprosiłam, aby opowiedziała nam, dlaczego tak ważne jest zadbanie o nasz brzuch, a szczególnie teraz, w sezonie można powiedzieć babiego lata. Według medycyny chińskiej jest to sezon, kiedy właśnie nasz brzuch i z tego, co wiem, śledziona, potrzebują szczególnej opieki, więc pomyślałam, że to jest wspaniały moment, żeby porozmawiać z Magdą, jak o ten brzuch zadbać. Witam Cię, Magdo!
Magda: Cześć, witam Was wszystkich.
Zdrowie zaczyna się od brzucha
Aga: Powiedz naszym gościom, czym dokładnie się zajmujesz, bo i Twoja strona na Instagramie, i Twoja działalność, nazywa się Magda Zdrowy Brzuch, z tego, co wiem i co obserwuję. Na czym to polega? Czym Ty się dokładnie zajmujesz? Opowiedz nam.
Magda: No ja zajmuję się brzuchami. Dbam o to, żeby były zdrowe i żebyśmy czuli się dobrze i psychicznie, i fizycznie, dlatego że w tym brzuchu tak naprawdę zaczyna się wszystko: cała nasza odporność, samopoczucie, to jak się czujemy, to jak żyjemy. Więc dbam o to: masażem brzucha, terapią wisceralną, która opiera się na terapii według Ogułowa – o to, żeby ten brzuch prawidłowo pracował i żeby żadnych dolegliwości żołądkowo-jelitowych nie doświadczał.
Aga: Opowiadasz tutaj, tak można powiedzieć ogólnie, ale z tego, co wiem i z własnego doświadczenia, bo byłam u Ciebie na masażu brzucha, dużo więcej rzeczy się zadziewa. Oczywiście dbamy o nasze jelita, o naszą jamę brzuszną, ale tak naprawdę podczas takiego masażu, kiedy zadbamy o ten brzuch, to możemy uzdrowić całe nasze ciało, prawda? Bo u Ciebie też tak to się zaczęło, prawda? Że Ty uzdrowiłaś siebie samą, właśnie dbając o swój brzuch?
Magda: Tak. Ja naprawdę bardzo chorowałam. 17 lat miałam refluks przełyku, 8 lat miałam SIBO, zespół jelita drażliwego, przytkane przewody żółciowe, endometriozę, Hashimoto, więc tego się troszeczkę uzbierało. Wiadomo – jak brzuch źle pracuje, to psychicznie też jest źle, bo jelita to nasz drugi mózg. I od tego zaczęła się moja przygoda, że po prostu szukałam metody, która pozwoli mi się uzdrowić, która całościowo, kompleksowo, holistycznie oczyści mój organizm ze złogów i z całych napięć, stresu, emocji – bo jako kobiety mamy to (szczególnie jako kobiety, bo u mężczyzn to troszeczkę inaczej wygląda), że wszystkie emocje kumulujemy w brzuchu. I taki masaż brzucha powoduje, że te emocje wyprowadzamy na zewnątrz.
Aga: Ale właśnie, bo teraz mówisz, że jest inaczej u mężczyzn niż u kobiet. Czy wiesz, na czym to polega?
Magda: Mężczyźni nie kumulują napięcia w brzuchu, bardziej chyba w barkach i w łydkach, jak mi się wydaje z mojego doświadczenia. Natomiast w brzuchu tych napięć nie ma. Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus. No, tak zauważyłam. Jednak bardzo dużo przeżywamy i kumulujemy.
Aga: No właśnie, u mnie w Sat Nam Klubie ostatnio przeprowadzaliśmy praktykę, która też wzmacniała brzuch i w opisie tej praktyki właśnie też było, że tyle emocji, tyle wszystkiego, że tak naprawdę wszystkie nasze emocje kumulowane są w brzuchu. Więc ta praktyka była bardzo mocno uwalniająca smutek i lęk poprzez to, że wzmacnialiśmy nasz brzuch. Więc domyślam się, że taki masaż na pewno jest jeszcze tysiąc razy mocniejszy niż jakaś tam jednorazowa praktyka (a zresztą wiem o tym, bo sama go doświadczyłam i teraz też Wam opowiem troszeczkę dzisiaj).
Leczniczy masaż brzucha
Ty masujesz wiele osób. Co zauważasz podczas takiego masażu? Jakie się rzeczy dzieją u ludzi? Czy poczułaś takie mocne uwolnienie emocji u kogoś, czy raczej to się dzieje później, po masażu?
Magda: Nie wiem. To też zależy, kto i z jaką intencją przychodzi. To znaczy, jeśli przychodzą ludzie, którzy rzeczywiście mają dużo problemów żołądkowo-jelitowych, czyli po prostu im coś dolega fizycznie jako ból, mają właśnie refluks przełyku, wątroba prawidłowo nie pracuje, mają problemy z jelitami, to tu rzeczywiście jest to skupienie na tym, żeby tych złogów się pozbyć, żeby po prostu wykonać całą tę pracę w sposób taki, żeby jak najwięcej oczyścić ten brzuch i żeby te złogi po prostu wyszły do jelita grubego.
Natomiast przeważnie jest tak, że to się automatycznie dzieje, że w momencie pierwszego dotyku tego brzucha, szczególnie wątroby i żołądka, to te emocje są automatycznie uwalniane. Dużo osób płacze, krzyczy, śmieje się. Są też osoby, które cały czas mówią, czyli polega to na tym, że przez te półtorej godziny nawet w sumie sami nie wiedzą, co mówią, natomiast muszą po prostu wyrzucić coś z siebie i opowiadają różne historie, i to się dzieje jakby na dwóch poziomach.
Wiadomo, że przyjdą osoby, które mają mniej tych dolegliwości żołądkowo-jelitowych, czyli po prostu stresują się, mają napięcia, ale nie ma tych złogów, czyli, powiedzmy, ich narządy w miarę dobrze funkcjonują. To tu będzie się czuć większe to uwalnianie i to takie puszczenie, ja na to mówię puszczenie brzucha, żeby on inaczej się ułożył, żeby on jakby dostał takich skrzydeł, takiej lekkości.
Aga: Teraz opowiem o moim doświadczeniu. W trakcie tego masażu niesamowicie doświadczyłam przypływu energii. Ja bym to nazywała nawet energią kundalini, którą po prostu poczułam. I nie wiem, czy pamiętasz, ale po masażu poszłyśmy na lunch i ja po prostu przez chyba godzinę czy dwie byłam na jakimś innym poziomie, mówiłam non stop, właśnie mówiłam też dużo i taka byłam jakby na innych falach zupełnie, to pamiętam, niesamowite to było.
Magda: Tak, ja to widzę na warsztatach, na których uczę automasażu brzucha, jak pokazuję na sobie masaż. Ja nie mam żadnych problemów żołądkowo-jelitowych – ten masaż jest po prostu dla mnie takim właśnie zastrzykiem energii. I jak pokazuję, to wiem nawet, w którym momencie to się dzieje, że bym wstała i skoczyła już do sufitu, bo tak mnie rozpiera energia i po prostu tak mi się wszystkiego chce.
I rzeczywiście, mam wielu klientów, którzy tak naprawdę nie mają już problemów z brzuchem, nie mają żadnych dolegliwości, natomiast przychodzą, bo przyzwyczaili się do tego stanu właśnie, tej takiej euforii i energii. Bo to naprawdę dostajesz takiego kopa, bo pobudzamy wątrobę. Wątroba to jest energia i siła, więc w tym momencie jest to takie uczucie: Chce mi się wszystko! I zawsze mam po prostu poczucie takiego szczęścia.
Aga: Ja też sobie pomyślałam, że pewnie można się od tego uzależnić, bo też pomyślałam, że chciałabym znowu to poczuć. To było takie przyjemne!
Magda: To jak już właśnie ten brzuch jest, nazwijmy to, „naprawiony”, puszczony i nie mamy złogów, to tak za każdym razem jest. Ja zawsze porównuję, że jakby mnie ktoś uśpił w nocy i zrobił mi masaż brzucha, a ja bym o tym nie wiedziała, to ja rano wstając, będę wiedzieć, bo po prostu to jest takie uczucie, że nie porównasz tego z niczym, naprawdę.
Aga: Prawda, pamiętam! I to trwało przez kilka godzin tak naprawdę. To było super w ogóle poczucie, tylko jakby poczułam, że to opadło. Natomiast mój syn, który też miał masaż u Ciebie, a ma prawie 16 lat, to znowu powiedział mi, że on czuł taki spokój i on tak jak zazwyczaj dużo mówi, tak w trakcie tego masażu było mu tak dobrze, tak się wyciszył bardzo, więc to jest takie niesamowite, jakie to jest wrażenie, jak tego wszystkiego doświadczamy.
Dlaczego jelita to drugi mózg?
A powiedz mi jeszcze troszeczkę o tym, bo tak często się o tym mówi, że właśnie nasze jelita to jest nasz drugi mózg. Na czym to polega?
Magda: Polega to na tym, że tak naprawdę musimy zdać sobie z tego sprawę, że najważniejsze jest to, żeby oczyścić narządy, czyli oczyścić jelita, żeby one były czyste, żeby ruch robaczkowy w jelitach prawidłowo pracował, żeby kosmki jelitowe były dobrze rozwinięte, żeby tam nie było żadnych złogów. Wtedy człowiek czuje się lekki, czuje się zdrowy.
Jelita są zależne od wątroby. Tak naprawdę mi już nawet nie chodzi o to, że te jelita to nasz drugi mózg. Tak jest, natomiast ta wątroba to jest numer jeden. I jeśli my tej wątroby nie oczyścimy, jeśli my o nią nie zadbamy, to jelita nie będą prawidłowo pracowały. I teraz chodzi o to, żeby skupić się na tym, żeby oczyścić ten organizm. Żadne suplementy, żadne inne metody nie dadzą nam tego efektu, jeśli nie będzie czysty brzuch. Po prostu. I jak tu jest wszystko naprawione, w sensie w brzuchu prawidłowo pracuje, jest prawidłowa przemiana materii, żółć pięknie płynie i trawi tłuszcz, to organizm ma możliwości samonaprawcze. Wszystko prawidłowo pracuje, więc w tym momencie w głowie jest spokój i czysto, nic nas nie rozprasza.
Aga: Ale ja to też zauważam w zależności od tego, co jem. Kiedyś dawno nie zauważałam tego, a teraz jestem na takim etapie świadomości, że czuję to, jak jestem na lekkiej diecie, jak jem normalnie, tak jak teraz jem na co dzień, lekko i zdrowo, to ja się czuję zupełnie inaczej, ale jak sobie pozwolę na coś i coś tam zjem później, jestem przejedzona, od razu jest inne samopoczucie. I to nie tylko samopoczucie, ale właśnie takie otępienie w głowie. Więc to jest też takie niesamowite, jak my byśmy mogli sobie zmienić w ogóle styl naszego życia, takie samopoczucie i w ogóle efektywność w pracy czy w nauce, poprzez to, jak jemy i jak dbamy o ten nasz brzuch. No bo jak już zadbamy o nasz brzuch, to też pewnie to się wszystko wiąże razem. Bo też wiadomo, że możemy sobie przejść na dietę, jeść sobie zdrowo, ale jeżeli są te złogi, to warto najpierw to rozpuścić, prawda?
Współczesny styl życia a zdrowie wątroby
Magda: To jest też tak, że jakość jedzenia jest teraz coraz gorsza, jest słaba. Nasza wątroba dostaje bardzo dużo bodźców: czyli to, jak żyjemy, co jemy, jak się stresujemy, jak śpimy – to wszystko bardzo mocno obciąża wątrobę. Ona ma właściwości samoregulujące i oczyszczające, natomiast przez tę ilość bodźców nie jest w stanie sama sobie poradzić i w momencie, kiedy mamy te złogi, w momencie, kiedy mamy pasożyty, toksyny, metale ciężkie, a do tego jeszcze dorzucimy za dużo jedzenia niezdrowego albo w ogóle jedzenia, które ciężko strawić po prostu przez zaburzoną pracę wątroby, to ona nie jest w stanie tego wszystkiego strawić, żeby to w dwunastnicy prawidłowo przeszło do jelita cienkiego i grubego. To wtedy będziemy się źle czuć.
Każdy ból głowy bierze się z wątroby. On się bierze po prostu z toksyn i z tego, że nasz organizm nie jest w stanie tego przetrawić. Chyba że ktoś ma problemy z kręgosłupem czy szyją i to się bierze z jakiegoś ucisku. Natomiast wszystkie moim zdaniem bóle głowy biorą się z tego, że w naszym organizmie coś źle funkcjonuje. A jak do tego dorzucimy emocje, no to się robi wielka bańka i nad tym trzeba po prostu popracować, żeby znaleźć dla siebie nawet taką chwilę, 15 minut dziennie, żeby zadbać o to swoje ciało, żeby się wyciszyć, odstresować. Bez tego moim zdaniem jest ciężko, nasz organizm nie umie moim zdaniem w inny sposób prawidłowo pracować, jeśli my nie zadbamy na tak wielu poziomach, całościowo i holistycznie.
Aga: Ja też to widzę. Praktyka jogi, tak? Ja codziennie praktykuję jogę i też to samo. Lekko jem, jest to ciało oczyszczone. Nawet samo to, że jak byłam po masażu brzucha, no to po prostu energia płynęła i to już się zakończyło.
Magda: Wiadomo, u ciebie akurat właśnie nie było złogów. Było widać i czuć to, że dbasz, że właśnie tam nie było dolegliwości chorobowych.
Jak często trzeba wykonywać masaż brzucha?
Aga: Ale mimo wszystko warto, nawet jak ktoś czuje, że jest zadbany – no bo ja też, tak jak mówisz, dbam, ale mimo wszystko warto. No właśnie, jak to jest: co ty polecasz, jeżeli chodzi o masaż brzucha? Jeżeli ktoś się zgłosi do ciebie, no to pewnie jest indywidualne: niektóre osoby potrzebują powtórki, przyjść kilka razy, a niektórym wystarczy jednorazowo? Jak to wygląda?
Magda: To jest wszystko indywidualne i bardzo różne. W zależności od tego, jaki jest stan brzucha i w ogóle organizmu, czy mamy jakieś choroby, czy bierzemy leki, jak żyjemy. Są osoby, które naprawdę przyjdą raz i jest cudownie. Są takie, co przyjdą 3 razy, są takie, co przychodzą 30 razy i dopiero jest ta różnica, takie uwolnienie i naprawdę te wszystkie procesy chorobowe się cofają. Bo tu chodzi też o to, że leki, suplementy, wszystko to, co bierzemy, nie będzie działało, jeśli brzuch będzie po prostu zanieczyszczony. My możemy brać nie wiem co: witaminy z grupy B przez dwa lata, a nasze wyniki i samopoczucie nie będzie się poprawiało, bo tak naprawdę one się nie będą wchłaniały. No bo to nie ma nawet jak się wchłonąć, jeżeli jelita są zapchane, a dużo rzeczy się wchłania przez ścianki jelita.
I mówię, że to jest właśnie na wszystkich poziomach. To nie chodzi tylko o dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Ja miałam niedoczynność tarczycy, brałam setkę Letroxu, i w momencie, kiedy odkryłam te masaże i wyzdrowiałam, i zlikwidowałam sobie wszystkie dolegliwości, to moja tarczyca się po czterech latach odbudowała, nie biorąc żadnych leków, tylko tak naprawdę pozwoliłam organizmowi, który był czysty, zacząć się regenerować. Oczyszczenie brzucha działa na cały organizm.
Automasaż brzucha
Aga: Ty masz też kursy, gdzie uczysz automasażu. Wiem, że to jest też jakaś forma, gdzie możemy sobie też sami stosować masaż. Uwaga! Dla siebie samych, nie uczyć innych, tylko samych siebie, bo też wiem, że mówiłaś mi, że czasami osoby się pytają, czy mogą wykonywać innym masaż, czy tylko sobie. Czyli idę do ciebie na masaż, a potem robię kurs automasażu. Jak często mogę go sobie wykonywać?
Magda: No dzisiaj miałam panią rano, która była u mnie na warsztatach w Sopocie i przyszła po roku sprawdzić, czy rzeczywiście wszystko jest ok, czy dobrze masuje, bo ja warsztat z automasażu brzucha stworzyłam, patrząc po prostu na klientów, jak oni by mogli sobie sami pomóc w domu.
Natomiast ja w gabinecie masuję półtorej godziny ten brzuch, a automasaż w domu jest mniej więcej na 20-30 minut, żebyśmy przed snem po prostu sobie pomogli i puścili te wszystkie złogi. I rzeczywiście to działa. Uczymy się też w parach, ale po to, że jeśli chcesz swojemu dziecku pomóc, mężowi, przyjaciółce, to jak najbardziej, tylko to jest właśnie masaż w warunkach domowych. Nawet osoby, które nie wiedzą, gdzie jest wątroba i śledziona, są w stanie sobie pomóc i nic sobie nie zrobią, czyli nikomu nie zaszkodzą. Po prostu jest to bezpieczny masaż. Ja bardzo polecam, uważam, że w ogóle dzieci w podstawówce powinny uczyć się tego masażu i każdy tak naprawdę powinien znać swój brzuch i móc sobie samemu pomóc.
Aga: Ale takie kursy organizujesz dosyć często teraz, więc jest możliwość przyjść do ciebie w Warszawie, w Sopocie, z tego, co wiem.
Magda: I w Krakowie też.
Kiedy najbardziej nasilają się dolegliwości brzuszne?
Aga: Mam nadzieję, że też coś będzie w Kopenhadze. Ja cię namawiam cały czas, Magdo, niesamowite to jest. Bardzo się cieszę, że nam opowiedziałaś troszeczkę. Jeszcze jedno pytanie: czy też tak zauważyłaś, że są pory roku, gdzie więcej ludzi się zgłasza do ciebie, że właśnie potrzebuje pomocy, czy to jest bardzo różnie? Czy na przykład teraz, gdy właśnie jest babie lato, nasz brzuch jest rzeczywiście bardziej delikatny?
Magda: Wiosna i jesień to są te miesiące, gdzie te dolegliwości brzuszne się bardziej uaktywniają. Robi się bardziej wilgotno, idziemy w ten moment takiego, powiedzmy, oczyszczenia i zadbania, i przygotowania się do zimy, i podniesienia tej odporności. Więc rzeczywiście, jesień i wiosna to są te miesiące, gdzie więcej się dzieje w brzuchu po prostu.
Latem jednak jest słońce, odpoczywamy, myślę, że trochę w inny sposób jemy, na więcej rzeczy sobie pozwalamy, odpuszczamy wiele rzeczy, więc myślę, że wtedy nie myślimy tak bardzo o brzuchu.
Aga: A po wakacjach i po lecie wracamy trochę do siebie, w tym sensie, że dbamy o siebie bardziej.
Magdo, dziękuję ci bardzo. Ja Wam oczywiście tutaj zalinkuję kontakt do Magdy. Wiem, że masz swoje studio, swój gabinet, gdzie przeprowadzasz masaż w Sopocie. I też oczywiście stronę, gdzie możecie zobaczyć, kiedy się pojawiają kursy automasażu i skontaktować się z Magdą. Także dziękuję ci Magdo bardzo.
Magda: Dziękuję bardzo.
Aga: Ja Wam bardzo, bardzo polecam. To było niesamowite doświadczenie na masażu. Magda jest tak ciepłą osobą, więc też rozmawiałyśmy dużo, ale ja właśnie pamiętam, że takie niesamowite to było.
Magda: Po prostu piękne puszczenie.
Aga: Dziękuję ci jeszcze raz, a Was wszystkich zapraszam na masaż brzucha i oczywiście na jogę po masażu. Dziękuję, do zobaczenia!




0 komentarzy