Jest 3:17 i już nie śpisz. Co perimenopauza robi ze snem?

25-09-2026 | Celebruj życie, pokochaj siebie | 0 komentarzy

Jest środek nocy. Otwierasz oczy właściwie bez powodu. Jeszcze sekundę temu spałaś, a teraz mózg zdążył już przypomnieć sobie mail, który trzeba wysłać i trzy inne rzeczy na jutro. Jeśli ten scenariusz zaczął powtarzać się częściej w okolicach 40-tki lub 50-tki, może to mieć związek z kilkoma zmianami, które nakładają się na siebie w czasie perimenopauzy i sprawiają, że sen przestaje być tak odporny na nocne zakłócenia jak wcześniej.

W perimenopauzie hormony zaczynają zachowywać się inaczej

Perimenopauza to okres stopniowych i często dość nieregularnych zmian hormonalnych. Poziomy hormonów zaczynają się wahać, a organizm nie zawsze reaguje na nie tak samo jak wcześniej. Dotyczy to między innymi progesteronu i estrogenów – i właśnie te zmiany mogą przekładać się także na jakość snu.

Kiedy poziom progesteronu staje się mniej przewidywalny, sen u części kobiet również może stać się bardziej niespokojny i łatwiejszy do przerwania. Z kolei estrogeny wpływają na naszą termoregulację – ich wahania lub spadek mogą wywoływać nocne poty.

Kortyzol rośnie nad ranem. I tak ma być

Na to wszystko nakłada się jeszcze jeden hormon. Jeśli wpiszesz „nocne wybudzenia” w wyszukiwarkę, prędzej czy później trafisz na porady, jak naprawić poziom kortyzolu.

Tu zrobiłabym jednak krok wstecz.

Kortyzol ma swój rytm dobowy. Wieczorem jego poziom jest niski, a w drugiej połowie nocy zaczyna rosnąć, przygotowując organizm do porannej pobudki. U osób śpiących w typowych godzinach wyraźniejszy wzrost obserwuje się nad ranem, a najwyższe wartości przypadają w okolicy przebudzenia. To fizjologia, nie awaria.

Natomiast stres, niedobór snu i sama bezsenność mogą wpływać na podwyższony poziom kortyzolu i podtrzymywać pobudzenie, przez które trudniej ponownie zasnąć.

Alkohol usypia na początku nocy, ale psuje jej drugą połowę

Gdy dotykają nas problemy ze snem, może pojawić się pokusa sięgania po wieczorny kieliszek wina. Alkohol jest jednak podstępny, bo rzeczywiście może dawać wrażenie, że pomaga. Po kieliszku czy dwóch możesz szybciej robić się senna.

Przeczytaj również  Joga na wakacjach: 7 wskazówek jak zorganizować praktykę jogi kundalini latem?

Problem zaczyna się później. W miarę metabolizowania alkoholu, w drugiej połowie nocy pojawia się więcej przebudzeń. Stąd częsta obserwacja, że po winie zasypia się świetnie, tylko budzimy się o 3:00.

Nie naprawiaj całego wieczoru naraz

Po kilku źle przespanych nocach łatwo wejść w tryb: muszę coś z tym zrobić. Kupić suplement, zmienić materac, odstawić ekran, zacząć medytować.

Ja zrobiłabym odwrotnie: wybrałabym jedną rzecz i obserwowała ją przez kilka wieczorów.

Jeśli pijesz wieczorem alkohol – możesz zacząć od jego odstawienia. Jeśli budzą Cię poty – zadbaj o chłodniejszą sypialnię i porozmawiaj o samych objawach z lekarzem.

A dodatkowo daj sobie kilkanaście minut spokojnego przejścia z dnia w noc.

Może to być łagodna joga, medytacja albo praca z oddechem. Techniki relaksacyjne są jednymi ze skuteczniejszych elementów pracy nad jakością snu – m.in. u kobiet w okresie menopauzalnym.

Ja sama mam swoje ustalone wieczorne rytuały, które pomagają mi przejść w tryb wyciszenia. Jeśli chcesz spróbować, tutaj możesz zobaczyć moją wieczorną rutynę według ajurwedy.

Nie musisz jednak wypróbowywać wszystkiego na raz – zacznij małymi krokami.

Są też pobudki, których nie warto przeczekiwać

Nie chciałabym jednak, żeby po przeczytaniu tego tekstu każda źle przespana noc została automatycznie sprowadzona do kategorii „to normalne, trzeba przeczekać”.

Jeśli wybudzenia powtarzają się przez dłuższy czas, odbierają Ci energię w dzień albo czujesz, że sen naprawdę zaczął wpływać na Twoje funkcjonowanie, porozmawiaj z lekarzem. Joga, medytacja i dobry wieczorny rytm mogą wspierać sen. Nie powinny jednak całkowicie zastępować medycyny.

A jeżeli następnym razem przebudzisz się w nocy, zwróć uwagę na to, co powtarza się razem z tym przebudzeniem: po czym śpisz gorzej, co Cię wieczorem pobudza, a co pomaga naprawdę zakończyć dzień.

I choć nie mamy wpływu na każdą pobudkę o trzeciej nad ranem, możemy zadbać o to, w jakim stanie wchodzimy w noc – kilka minut oddechu, medytacji, łagodnej jogi, kojący rytuał czy po prostu chwila ciszy może być sygnałem: na dziś już wystarczy.

Przeczytaj również  Regularna praktyka jogi – poznaj 5 powodów, dlaczego warto wykonywać ją systematycznie

Więcej opowiem o tym na bezpłatnej masterklasie „Menopauza to jeden dzień. Jak zadbać o siebie w perimenopauzie i po menopauzie”, którą poprowadzę w poniedziałek 19 października o 19:00. ZAPISZ SIĘ TUTAJ >>

Cześć! Mam na imię Aga. Jestem nauczycielką jogi z Kopenhagi. Z jogą jestem związana od ponad 20 lat. To nie tylko moja droga zawodowa, ale przede wszystkim ogromna pasja i sposób, w jaki żyję.

Zapraszam Cię do wyjątkowego świata jogi kundalini!

Przeczytaj artykuły na blogu, obejrzyj filmy na YouTube albo wysłuchaj mojego podcastu. A jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zaobserwuj mnie na mediach społecznościowych.

Zobacz więcej wpisów

Uderzenia gorąca – co naprawdę pomaga?

Uderzenia gorąca – co naprawdę pomaga?

Najpierw ciepło na szyi i twarzy, za chwilę pot i potrzeba natychmiastowego zdjęcia swetra. A do tego myśl: „Tylko nie teraz”. Uderzenia gorąca potrafią przerwać rozmowę, spotkanie i sen. Trudno wtedy myśleć o czymkolwiek poza tym, żeby już minęły. Jak sobie pomóc,...

czytaj dalej
Perimenopauza: zaczyna się wcześniej, niż myślisz

Perimenopauza: zaczyna się wcześniej, niż myślisz

Masz czterdzieści kilka lat, nadal miesiączkujesz i menopauzę odkładasz w myślach do szufladki „daleka przyszłość”. Gorszy sen tłumaczysz pracą, rozkojarzenie nadmiarem spraw, a brak cierpliwości tym, że dawno nie odpoczywałaś. Każde z tych wyjaśnień może być...

czytaj dalej

Odbierz dostęp do bezpłatnego kursu

Od czego zacząć praktykę Jogi Kundalini?

Pozostań ze mną w kontakcie, zapisz się do mojego newslettera i odbierz dostęp do bezpłatego kursu.