Menopauza trwa jeden dzień. Ważne jest to, co później

17-09-2026 | Celebruj życie, pokochaj siebie | 0 komentarzy

Menopauza jest tematem rozmów z koleżankami, poradników i każdej wizyty u ginekolożki przez kilka lat – choć tak naprawdę trwa tylko chwilę. Potem objawy słabną i temat się kończy – tak, jakby razem z uderzeniami gorąca wyczerpało się wszystko, co warto o tym wiedzieć. Tymczasem to, co zrobisz dla siebie dokładnie w tym momencie, przełoży się na kolejne trzydzieści lat Twojego życia.

Czym właściwie jest menopauza?

Kilka lat z uderzeniami gorąca, nieregularnymi miesiączkami, wybudzaniem się w nocy i zmiennym nastrojem to tak naprawdę perimenopauza – okres przejściowy. Sama menopauza to jeden dzień – moment ostatniej miesiączki. Rozpoznaje się ją wstecznie – dopiero kiedy przez dwanaście miesięcy nie pojawi się następne krwawienie.

Później zaczyna się postmenopauza – etap, który będzie trwał już do końca życia. To właśnie ona jest najdłuższą częścią tej historii.

Może więc zamiast skupiać całą uwagę na tym, jak przetrwać menopauzę, ciekawiej byłoby zapytać: co dalej?

Objawy mogą minąć. Zmiana hormonalna zostaje

Kiedy objawy okołomenopauzalne słabną, łatwo uznać, że temat menopauzy mamy za sobą. Tymczasem stężenie estrogenów już na stałe pozostanie znacznie niższe niż w okresie reprodukcyjnym. I ma to znaczenie nie tylko dlatego, że estrogen uczestniczył wcześniej w regulowaniu cyklu.

Receptory estrogenowe znajdują się w wielu tkankach organizmu, m.in. w kościach, mózgu, mięśniach i układzie sercowo-naczyniowym. Estrogen wpływa więc na znacznie więcej procesów niż miesiączka czy płodność.

Dlatego zniknięcie uderzeń gorąca nie oznacza powrotu organizmu do tego, jak funkcjonował dziesięć lat wcześniej. Na tym etapie życia przyspiesza m.in. utrata gęstości mineralnej kości. Zmieniają się także niektóre czynniki związane ze zdrowiem sercowo-naczyniowym, a część kobiet zauważa problemy z pamięcią czy koncentracją.

Jednak zamiast traktować ten etap jak początek listy rzeczy, które „będą się teraz psuły”, warto spojrzeć na niego raczej jak na dobry moment, żeby zacząć świadomie pracować na swoją sprawność za dziesięć, dwadzieścia i trzydzieści lat.

Przeczytaj również  Wiosenne przebudzenie z jogą – jak harmonijnie wejść w nową porę roku?

Może czas zmienić pytanie?

Przez sporą część dorosłego życia ciało miało przede wszystkim działać – pozwalać nam pracować, opiekować się dziećmi, sprostać wszystkim terminom i codziennej logistyce – często pomimo zmęczenia i niewyspania. 

A przy okazji przez lata słyszymy, jak powinnyśmy wyglądać. Być szczuplejsze, jędrniejsze, młodo wyglądać, ważyć mniej.

I może właśnie okolice menopauzy są dobrym momentem, żeby trochę się z tego myślenia wypisać. 

To czas, gdy nierzadko wchodzimy w etap, gdy coś zaczyna się zmieniać.  Dzieci potrzebują mniej codziennej opieki, w pracy nie wszystko trzeba już komuś udowadniać, a do tego znamy same siebie lepiej niż dwadzieścia lat wcześniej.

Może więc zamiast po raz kolejny pytać: „Co zrobić, żeby schudnąć pięć kilo?”, można zadać sobie teraz pytanie: „Co chcę móc robić za dwadzieścia lat?” Na przykład bez problemu wejść po schodach, wstać z podłogi o własnych siłach, nieść walizkę, pójść na długi spacer, iść potańczyć, schylać się, zachować swobodę ruchu…

Kiedy patrzymy na to w ten sposób, wiele rzeczy, które zwykle wkładamy do szufladki „zdrowy styl życia”, zaczyna mieć zupełnie inny sens.

Inwestycja na przyszłość

W okresie okołomenopauzalnym ruch nie powinien być już wyłącznie narzędziem do spalania kalorii czy utrzymania określonej sylwetki. Może być inwestycją w budowanie siły i sprawności na kolejne dekady.

Obok spacerów, roweru, jogi czy innych aktywności, które po prostu lubimy, warto znaleźć miejsce także na trening oporowy. Mam wrażenie, że to wciąż jedna z najbardziej niedocenianych przez kobiety form ruchu, choć właśnie z wiekiem jego znaczenie rośnie. WHO zaleca ćwiczenia wzmacniające główne grupy mięśni co najmniej dwa razy w tygodniu. To przepustka do większej sprawności w jesieni życia.

Dieta po menopauzie: czas przestać odejmować

Podobna zmiana może wydarzyć się w myśleniu o odżywianiu. Przez lata kobiety słyszały przede wszystkim język ograniczeń: mniej kalorii, mniej tłuszczu, mniej na talerzu.

Przeczytaj również  Regularna praktyka jogi – poznaj 5 powodów, dlaczego warto wykonywać ją systematycznie

Tymczasem na tym etapie życia równie ważne staje się pytanie, czy ciało dostaje wystarczająco dużo tego, czego potrzebuje – między innymi białka, które pomaga utrzymać masę mięśniową.

A gdyby tak przestać wyciskać dzień do ostatniej kropli?

Jest jeszcze coś, o czym łatwo zapomnieć, kiedy rozmowa o zdrowiu zaczyna krążyć wokół ćwiczeń, jedzenia i badań: regeneracja.

Może właśnie ten etap życia jest dobrym momentem, żeby przestać próbować wycisnąć każdy dzień na 150 procent.

Sen, odpoczynek i chwile, w których układ nerwowy może wreszcie zejść z wysokich obrotów, nie są luksusem ani nagrodą po dobrze wykonanym dniu. Są częścią dbania o zdrowie tak samo jak ruch czy jedzenie. I być może właśnie dlatego wiele kobiet na tym etapie trafia również na matę – na praktykę jogi, medytację czy pracę z oddechem.

Nie wszystko zależy od nas – ale sporo jest w naszych rękach

Oczywiście styl życia nie rozwiązuje wszystkiego – menopauza to dobry moment na rozmowę z lekarzem o badaniach, które warto wykonywać, czynnikach ryzyka, które dobrze kontrolować i objawach, które mogą wymagać leczenia. Ale dbanie o zdrowie nie kończy się w gabinecie.

Ruch, odpowiednia dieta, regeneracja, troska o układ nerwowy – to wszystko rzeczy, na jakie mamy wpływ na co dzień i które pomogą nam zadbać o to, aby zachować siłę, energię, sprawność i ciekawość życia na kolejne dekady.

Menopauza może być nie tylko końcem pewnego etapu, ale też momentem, w którym wreszcie robimy więcej miejsca dla samych siebie.

Więcej opowiem o tym na bezpłatnej masterklasie „Menopauza to jeden dzień. Jak zadbać o siebie w perimenopauzie i po menopauzie”, którą poprowadzę w poniedziałek 19 października o 19:00. ZAPISZ SIĘ TUTAJ >>

 

Cześć! Mam na imię Aga. Jestem nauczycielką jogi z Kopenhagi. Z jogą jestem związana od ponad 20 lat. To nie tylko moja droga zawodowa, ale przede wszystkim ogromna pasja i sposób, w jaki żyję.

Zapraszam Cię do wyjątkowego świata jogi kundalini!

Przeczytaj artykuły na blogu, obejrzyj filmy na YouTube albo wysłuchaj mojego podcastu. A jeśli chcesz być ze mną na bieżąco, zaobserwuj mnie na mediach społecznościowych.

Zobacz więcej wpisów

Uderzenia gorąca – co naprawdę pomaga?

Uderzenia gorąca – co naprawdę pomaga?

Najpierw ciepło na szyi i twarzy, za chwilę pot i potrzeba natychmiastowego zdjęcia swetra. A do tego myśl: „Tylko nie teraz”. Uderzenia gorąca potrafią przerwać rozmowę, spotkanie i sen. Trudno wtedy myśleć o czymkolwiek poza tym, żeby już minęły. Jak sobie pomóc,...

czytaj dalej
Perimenopauza: zaczyna się wcześniej, niż myślisz

Perimenopauza: zaczyna się wcześniej, niż myślisz

Masz czterdzieści kilka lat, nadal miesiączkujesz i menopauzę odkładasz w myślach do szufladki „daleka przyszłość”. Gorszy sen tłumaczysz pracą, rozkojarzenie nadmiarem spraw, a brak cierpliwości tym, że dawno nie odpoczywałaś. Każde z tych wyjaśnień może być...

czytaj dalej

Odbierz dostęp do bezpłatnego kursu

Od czego zacząć praktykę Jogi Kundalini?

Pozostań ze mną w kontakcie, zapisz się do mojego newslettera i odbierz dostęp do bezpłatego kursu.