Czy praktyka według Metody Somara jest dla Ciebie? Czy to coś, w czym się odnajdziesz, czy raczej miniesz się z tym, czego szukasz? Jeśli trafiłaś tu z którymś z tych pytań, w tym artykule chcę właśnie na nie odpowiedzieć.
U wielu osób, które praktykują jogę, w pewnym momencie pojawia się podobna potrzeba: chcą głębokiego doświadczenia, ale niekoniecznie mocniejszej praktyki. Somara wyrosła właśnie z tej obserwacji. To metoda, która łączy to, co praktykuję od ponad dwóch dekad – kundalini, yin, somatykę, pracę z oddechem – w kolejności, która stawia układ nerwowy na pierwszym miejscu. Wiele osób może w niej odnaleźć to, czego brakuje im w bardziej tradycyjnym podejściu.
Komu Somara służy najlepiej
Na moje zajęcia prowadzone według zasad Somara MethodTM często trafiają osoby, które praktykują od dawna i intensywnie – głównie kundalini. W praktyce, która przez lata je uskrzydlała, zaczyna im czegoś brakować – nie chcą kolejnej dawki intensywności, tylko głębszego kontaktu z ciałem i energią. Znam to zresztą z własnego doświadczenia, gdy poczułam, że chcę pójść głębiej, nie rozpędzając przy tym układu nerwowego, który i tak pracuje na wysokich obrotach. To nie była potrzeba czegoś łatwiejszego, tylko innego rodzaju głębi.
Druga grupa to osoby, które po prostu żyją w nadmiarze bodźców – z pracy, ekranów, bycia dostępnymi dla wszystkich – i trafiają na zajęcia z poczuciem przeciążenia. Dla takiego układu nerwowego mocne, pobudzające wejście w praktykę bywa dokładaniem do tego, co i tak jest już pełne. Joga Somara zaczyna się od wyciszenia, a otwiera energię dopiero później, kiedy jest dla niej grunt – najpierw regulacja, potem aktywacja, nie odwrotnie.
Somarę wybierają też kobiety po wypaleniu, po trudach macierzyństwa, terapii, po czymś trudnym w ich życiu – po okresie, w którym słuchanie ciała zeszło na dalszy plan. Po takich doświadczeniach wymagająca praktyka bywa za szybką i za ostrą próbą powrotu do ciała. Zajęcia prowadzone w duchu Somary nie przeciążają. To praktyka, która daje ciału sygnał, że może ono poczuć się bezpiecznie.
Mimo różnych dróg te osoby łączy jedno: ich ciała nie potrzebują już więcej pobudzenia. Potrzebują warunków, żeby energia z praktyki miała gdzie osiąść.
Kiedy to nie ten moment
Taka potrzeba większej delikatności praktyki oczywiście nie u wszystkich się pojawia. Jeśli intensywność wciąż Cię niesie, jeśli mocna, wymagająca praktyka daje Ci dokładnie to, po co na nią przychodzisz, to wspaniale i nie ma czego naprawiać. Jest wiele pięknych praktyk zbudowanych wokół wysiłku i wyzwania – Somara działa jednak nieco inaczej.
Podobnie, jeśli ciągnie Cię do czystej kundalini albo ashtangi w ich pełnej, tradycyjnej formie – Somara nie będzie tym samym. Czerpie z nich, ale jest osobną metodą. Dróg w jodze jest wiele i żadna nie jest lepsza od innych – są po prostu na różne potrzeby i momenty.
Jeśli to Ty…
Jeśli to czytasz i czujesz, że to do Ciebie przemawia, z całego serca zapraszam Cię na matę. Zajęcia Somara Yoga prowadzę w Sat Nam Klubie – moim studiu jogi online.
A jeśli sam/-a uczysz, chcesz prowadzić praktykę głębiej i szukasz metody łączącej tradycję z somatyką oraz pracą z układem nerwowym – spotkajmy się na kursie nauczycielskim Somara MethodTM.




